Tłumaczenia w kontekście hasła "przeradza nas w" z polskiego na angielski od Reverso Context: Zanim siê zorientujesz, przeradza nas w coœ strasznego. Związek nawiązany w pracy, o którym mówiłam wcześniej, skończył się rozstaniem. Chłopak obiecał swojej dziewczynie, że będzie się starać. Ale była to obietnica na zasadzie Dlatego związki z przyjaźni są bardziej trwałe i stabilne. Nawet jeśli wydarzy się coś bardzo złego w związku, szybciej dochodzimy do porozumienia i zaczynamy od początku. W związkach pełnych namiętności, miłość i uwielbienie szybko przeradza się w nienawiśc i niegatywne emocje, które trudno nam opanować. W takiej sytuacji może nie być mu łatwo przerwać Waszą znajomość. Jaka jest przyczyna rozstania? Jeżeli się pokłóciliście to może być równoznaczne z tym, że między Wami koniec. Jeżeli powód jest inny, to on może długo się zastanawiać i kombinować jak wycofać się z romansu tak, aby wyrządziło to jak najmniejsze szkody. Ale kiedy znajomość przeradza się w przyjaźń lub miłość, u człowieka kierującego się sercem wytwarza się głębsza więź, która daleko wykracza poza te powody. Ta więź to szczerość, wzajemne zaufanie, szacunek, a także pamięć o tym, co przeżyliśmy razem z partnerem, co nas ukonstytuowało, co stanowi zapis historii Odp: Zdrada emocjonalna. Ja uważam, że każdy ma potencjał do zdrady - mam wrażenie, że często zdrady są wynikiem takiego przebiegu wydarzeń, jak u Twojej żony, z jakiejś niewinnej znajomości opartej na rozmowach o książkach na drodze przekraczania kolejnych granic i budowania jakiegoś rodzaju intymności (opartej na przykład na . Od randki do związku Stworzenie związku dla młodych ludzi nie jest niczym problematycznym. Zwykle zadają sobie magiczne pytanie: „czy będziesz ze mną chodzić?” i... Dołącz do Forum Kobiet To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ... Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!! Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Posty [ 16 ] 1 2010-02-04 21:51:01 emocje wnętrza >>> Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-02-04 Posty: 9 Wiek: 21 Temat: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić?Witajcie kochani;)Z góry przepraszam za obszerność;)Opowiem od chodziłam do szkoły średniej podobałam się pewnemu chłopakowi,co wiem od koleżanek, dośc długo zabiegał o mój nr tel. ale ja nie pozwoliłam go dać, gdyż uważałam go za babiarza,cóż chłopak przystojny i czarujący, ale słyszałam o nim dużo, że pisze z wieloma dziewczynami, z resztą chyba z każdą ładniejszą kręcił tak więc wolałam go poznałam go przypadkiem na dyskotece i potem pisał do mnie ale ja raczej nie byłam zainteresowana, tym bardziej że jest on resztą wychodzę z założenia, że młodzi są nie poważni i skończyłam szkołę, a on ku mojemu zdziwieniu zaczął mnie odwiedzać bardzo często, tak więc narodziła się miedzy nami więź z mojej strony przyjacielska co wyczuł a z resztą spotykałam się z kimś i byłam zajęta tak przez kilka miesięcy widywaliśmy się regularnie jako kumple, razem się bawiliśmy w gronie zostałam sama i wypłakiwałam mu się kieszeń a on zawsze mi powtarzał że można się we mnie zakochać i miłość jest przy mnie tylko ja tego nie wreszcie...dostrzegłam otóż od jakiś 2 miesięcy zrozumiałam że czuję do niego pociąg i to coś jego kolega mi uświadomił,że on jeszcze w czasach szkolnych za mną szalał i chciał być ze mną a potem robił wszystko żeby uratować kontakt- więc zainicjował wszystko no i przyjął rolę kumpla do imprez;)Raz mi napisał w środku nocy że za mną tęskni i musimy się zobaczyć, raz z kolei podziękował mi w smsie za to że jestem;)Jeszcze kolejnego że działam na jego zmysły, a raz nawet powiedział że już go nie obchodzą żadne inne dziewczyny i z nikim nie pisze. No właśnie i tutaj są schody czy on na prawdę czuje do mnie coś głębszego, jak myślicie?Bo ja jestem nastawiona na coś poważniejszego tzn. szukam kogoś na stałe i chcę być już w związku. a mam obawy co do niego. Bo jest młody, mimo to poważnie myśli i jest skryty ale wydaje mi się że nie dorósł do związku, kiedyś mówił że go związki nie interesują;(Ale jeśli chodzi o mnie to widzę że odkąd jesteśmy sobie bliscy to na prawdę nikogo nie ma- ten kumpel mi wyznał że on podrywa moje koleżanki w mojej obecności żeby wzbudzić zazdrość- a ja sądziłam że z niego taki przystojny i ma powodzenie, boję się jakoś zacząć z nim temat NAS, bo po pierwsze boje się co z tego wyniknie, a po drugie że zniszczę nasze świetne relacje, które widac oboje tak budowaliśmy...Co o tym sądzicie kochani, czy powinnam brać jego wiadomości, zachowanie i zwierzenia kumplowi na poważnie? 2 Odpowiedź przez emocje wnętrza >>> 2010-02-05 15:24:56 emocje wnętrza >>> Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-02-04 Posty: 9 Wiek: 21 Odp: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić?Widzę że nikt mi tutaj nie doradzi;( 3 Odpowiedź przez apoteoza 2010-02-05 16:47:12 apoteoza 100% Netkobieta Nieaktywny Zarejestrowany: 2009-09-10 Posty: 5,336 Wiek: 26 Odp: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić?Odpowiedź znasz. Wystarczy, że przeczytasz to co napisałaś... nie wiem skąd u Ciebie te wątpliwosci w to , że Ciebie kocha a napewno czuje coś więcej niż tylko za tym jak nie zaryzykujesz to nie będziesz wiedziała pozdrawiam 4 Odpowiedź przez carolinkaa 2010-02-05 20:12:41 carolinkaa Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-02-03 Posty: 3 Wiek: 22 Odp: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić?Hej:) Kiedys takze poznalam chlopaka,chodzil ze mna do podstawowki,gimnazjum. Tyle ze to ja sie w nim kochalam na zaboj od kiey pamietam, a on też był strasznym babiarzem. Jednym słowem zmieniał dziewczyny jak my byliśmy na stopie koleżeńskiej. Jednak powoli do siebie się zbliżaliśmy i jesteśmy już razem 5 lat:-) Więc uważam, że chłopakiem trzeba tylko odpowiednio pokierować i zmieni się dla ciebie jeśli naprawde cię kocha ;p pozdrawiam. 5 Odpowiedź przez princeska 2010-02-05 21:48:35 princeska Mój jest ten kawałek podłogi Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-01-10 Posty: 74 Wiek: 24 Odp: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić?Dokładnie! Dopóki nie zaryzykujesz to nigdy nie poznasz odpowiedzi na swoje pytania. Może jednak warto spróbować? A nuż się okaże, że jest fantastycznym facetem i będzie Wam ze sobą baardzo dobrze. Po Twoim wpisie widać, że bardzo chcesz, ale masz pewne obawy. Może więc czas pozbyć się obaw i zacząć działać 6 Odpowiedź przez emocje wnętrza >>> 2010-02-06 10:05:20 emocje wnętrza >>> Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-02-04 Posty: 9 Wiek: 21 Odp: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić?Moi kochani otóż bardzo bym ze on wcale babiarzem nie jest zaraz wam to uwodzic to on potrafi podrywa moje kolezanki na moich oczach i flirtuje z nimi do potegi...a potem jak zauwazylam zerka na mnie jak ja na to ze macie mi sie podpytac znajomego i on mi wyjasnil ze on w ten sposob chce wzbudzic we mnie zazdrosc i zwrocic moja uwage na mylnie go ocenialam po prostu w moim towarzystwie podrywa wszystko co stoi i ma biust a ja myslalam ze on taki z natury chociaz musze przyznac ze zadna mu sie oprzec nie potrafi co mnie niezmiernie zasmuca ale fakt ze traktuje mnie inaczej niz je wprawia mnie w euforie Co o tym sadzicie?Znacie przypadki facetow wzbudzajacych zazdrosc? 7 Odpowiedź przez wercia55 2010-02-11 16:20:20 wercia55 Wkręcam się coraz bardziej Nieaktywny Zawód: studentka Zarejestrowany: 2010-02-06 Posty: 35 Wiek: 23 lata Odp: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić? koleżanko im więcej będziesz myśleć to obudzisz się z ręką w zupie...facet to bardzo proste i delikatne stworzenie oczywiście bez urazy mężczyźni...Ale tak po prostu jest jeżeli tak jest jak piszesz to w czym problem zacznij działać. Nie ma tego nigdzie zapisane że to zawsze facet powinien chodzić za dziewczyną nom ale w twoim przypadku on to robi wię jeśli czujesz do niego to....to do przodu bo jak on się znudzi ciągłą adoracją to ucieknie i poszuka pocieszenie i ukojenie właśnie w ramionach jednej z koleżanek...Ja miałam bardzo podobnie tylko że moja przyjaźń z facetem to ok 17 lat więc trudno mi było sie odblokować i jemu też ale gdy widziałam sygnały od niego to zaryzykowałam bo nie ma przyjaźni z facetem jak masz inne myśli o nim np erotyczne he he Do odważnych świat należy a jeśli chcesz być szczęśliwa to nie szukaj dziury w całym tylko działaj i bądź szczera z nim...A tak naprawdę to związek z przyjacielem jest zajebisty znasz go wiesz co lubi a czego nie ,masz łatwiej niż poznajesz obcego...powodzenia Często zdarza się tak ,że kochają nas Ci na których nam nie zależy a my kochamy tego dla którego nie istniejemy!!! 8 Odpowiedź przez silna kobieta 2010-03-01 22:12:11 silna kobieta Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-01 Posty: 1 Odp: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić?Życie jest krótkie, żyj chwilą, chwytaj dzień. Zaryzykuj:) Nie zwlekaj zbyt długo, bo może być za późno. Ja zwlekałam i jak napisała koleżanka obudziłam się z ręką w zupie. Właśnie wczoraj straciłam swoją życiową szansę. Nie popełnij mojego błędy. ZARYZYKUJ 9 Odpowiedź przez azile 2010-03-02 11:52:19 azile Woman In Red Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-03-01 Posty: 244 Odp: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić? Ja na Twoim miejscu dałabym mu delikatnie do zrozumienia, że też czujesz coś więcej niż przyjaźń, ale DELIKATNIE. Poczekaj jak zareaguje na taki zwrot wydarzeń. Może lepiej w tym przypadku działać powoli Zawsze po burzywychodzi słońce 10 Odpowiedź przez becia117 2016-10-14 19:04:11 becia117 Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-10-14 Posty: 1 Odp: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić?tak nawiasem fajna książka o przyjaźni przeradzającej się w miłość "nie mów nic, kocham Cię" Mhairi McFarlane. 11 Odpowiedź przez mariusz26700 2016-10-14 21:20:29 mariusz26700 Zbanowany Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-07-26 Posty: 87 Odp: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić?Nie wszyscy tu chyba wiedzą, że zazdrość jest przejawem zaborczości a więc jak reagujesz na te jego dziecinne gierki? Gdyby facet miał jaja to starał by się udowodnić swoją postawą, że Cię kocha a nie posuwać się do dziecinnych scen zazdrości czy publicznego flirtowania ze wszystkimi. Co on chce przez to udowodnić oprócz tego, że jest niedojrzały emocjonalnie? Może powinien tradycyjnie popodszczypywać Cię jak w przedszkolu?Nie zapytam nawet ile on ma lat. 12 Odpowiedź przez feniks35 2016-10-14 22:24:10 Ostatnio edytowany przez feniks35 (2016-10-14 22:24:24) feniks35 Przyjaciółka Forum Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-04-06 Posty: 4,151 Odp: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić? mariusz26700 napisał/a:Nie wszyscy tu chyba wiedzą, że zazdrość jest przejawem zaborczości a więc jak reagujesz na te jego dziecinne gierki? Gdyby facet miał jaja to starał by się udowodnić swoją postawą, że Cię kocha a nie posuwać się do dziecinnych scen zazdrości czy publicznego flirtowania ze wszystkimi. Co on chce przez to udowodnić oprócz tego, że jest niedojrzały emocjonalnie? Może powinien tradycyjnie popodszczypywać Cię jak w przedszkolu?Nie zapytam nawet ile on ma pytaj bo raczej nie dostaniesz odpowiedzi biorac pod uwage ze odkopales temat sprzed 6 lat 13 Odpowiedź przez emocje wnętrza >>> 2017-02-04 10:33:00 emocje wnętrza >>> Niewinne początki Nieaktywny Zarejestrowany: 2010-02-04 Posty: 9 Wiek: 21 Odp: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić? Witam Użytkowników ! Dostrzegłam, iż ktoś odkopał mój post sprzed ponad 6 lat. więc uznałam, że opowiem Wam jak potoczyły się nasze losy... Otóż około 6 lat temu w wyniku niekorzystnego splotu sytuacji nasz znajomość jak sądziłam- zakończyła się w niezręczny sposób. Ja poznałam kogoś, on się odsunął, potem poprosiłam go o spotkanie on mnie zignorował, doszło do kłótni w której obrzuciłam go nieprzyjemną obelgą i to był kamień milowy. We wzajemnym żalu nasz znajomość zakończyła się. Przez 6 lat aż do zeszłego roku nie znaliśmy się, nie miałam od niego żadnej wiadomości ani znaku życia... NIC... Wiedziałam jedynie od znajomego, że przebywa poza granicami kraju. I tutaj historia zatoczyła koło. Dwa lata temu poznałam mężczyznę. Po krótkim okresie znajomości oświadczył się. Rzecz jasna- zgodziłam się gdyż to facet w sam raz dla mnie. Nie czekalismy z narzeczonym- ogłosiliśmy naszą nowinę na portalu społecznym.. I bum ! Po około 2 tyg po moich zaręczynach zaprosiłam do mojego mieszkania znajomych na impreze z okazji moich zaręczyn. Ku mojemu zdziwieniu wśród moich kolegów i koleżanek w drzwiach stał ON !!!!!!!! PO tylu latach milczenia ! Ciężko mi opisywać co czułam i jak przebiegła impreza... w drodzę do jednej z restauracji złapał mnie za rękę i powiedział, że kupił własne mieszkanie, zostaje w kraju oraz poszukuje kobiety do stałego związku... Był jakiś dziwny. Przez cały wieczór flirtował ze mną, obserwował mnie i widziałam, że coś jest na rzeczy... Muszę dodać, że znajomi pytali mnie i mojego narzeczonego gdzie wybieramy się na Sylwestra. Odpowiedziałam, że do jednej ze znanych miejsc. niedługim czasie był Sylwester. Wybrałam się tam z narzeczonym i kilkoma przyjaciółmi. I znowu nastąpił zaskoczenie. Przy stoliku naprzeciwko nas... siedział ON z jakąś dziewczyną. W trakcie balu nie podszedł do mnie, lecz na moich oczach czule ją całował i przytulała. Odnosiłam wrażenie, że odgrywa jakiś dziwny spektakl dla moich oczu. Gdy wybiła północ- ktoś złapał mnie od tyłu za ramię. To był on. Złożył mi życzenia, objął mnie ramieniem- po czym oddalił się... Od tamtej pory minął rok. Zamieszkałam z narzeczonym. Nie mam kontaktu z NIM. Wiem, że jest samotny jak zawsze, nie ma nikogo, a już na pewno nie jest związany z tamtą dziewczyną z balu....Znak zapytania. Każdego dnia o nim myślę i analizuje jego zachowanie... Dlaczego zjawił się w moim życiu w takich okolicznościach... nie wiem... Co myślicie Drodzy forumowicze, proszę o podpowiedź. 14 Odpowiedź przez Teufel 2017-02-05 08:06:07 Teufel Net-facet Nieaktywny Zawód: wyuczony Zarejestrowany: 2017-01-16 Posty: 954 Wiek: słuszny Odp: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić? emocje wnętrza >>> napisał/a:Witam Użytkowników ! Dostrzegłam, iż ktoś odkopał mój post sprzed ponad 6 lat. więc uznałam, że opowiem Wam jak potoczyły się nasze losy... Otóż około 6 lat temu w wyniku niekorzystnego splotu sytuacji nasz znajomość jak sądziłam- zakończyła się w niezręczny sposób. Ja poznałam kogoś, on się odsunął, potem poprosiłam go o spotkanie on mnie zignorował, doszło do kłótni w której obrzuciłam go nieprzyjemną obelgą i to był kamień milowy. We wzajemnym żalu nasz znajomość zakończyła się. Przez 6 lat aż do zeszłego roku nie znaliśmy się, nie miałam od niego żadnej wiadomości ani znaku życia... NIC... Wiedziałam jedynie od znajomego, że przebywa poza granicami kraju. I tutaj historia zatoczyła koło. Dwa lata temu poznałam mężczyznę. Po krótkim okresie znajomości oświadczył się. Rzecz jasna- zgodziłam się gdyż to facet w sam raz dla mnie. Nie czekalismy z narzeczonym- ogłosiliśmy naszą nowinę na portalu społecznym.. I bum ! Po około 2 tyg po moich zaręczynach zaprosiłam do mojego mieszkania znajomych na impreze z okazji moich zaręczyn. Ku mojemu zdziwieniu wśród moich kolegów i koleżanek w drzwiach stał ON !!!!!!!! PO tylu latach milczenia ! Ciężko mi opisywać co czułam i jak przebiegła impreza... w drodzę do jednej z restauracji złapał mnie za rękę i powiedział, że kupił własne mieszkanie, zostaje w kraju oraz poszukuje kobiety do stałego związku... Był jakiś dziwny. Przez cały wieczór flirtował ze mną, obserwował mnie i widziałam, że coś jest na rzeczy... Muszę dodać, że znajomi pytali mnie i mojego narzeczonego gdzie wybieramy się na Sylwestra. Odpowiedziałam, że do jednej ze znanych miejsc. niedługim czasie był Sylwester. Wybrałam się tam z narzeczonym i kilkoma przyjaciółmi. I znowu nastąpił zaskoczenie. Przy stoliku naprzeciwko nas... siedział ON z jakąś dziewczyną. W trakcie balu nie podszedł do mnie, lecz na moich oczach czule ją całował i przytulała. Odnosiłam wrażenie, że odgrywa jakiś dziwny spektakl dla moich oczu. Gdy wybiła północ- ktoś złapał mnie od tyłu za ramię. To był on. Złożył mi życzenia, objął mnie ramieniem- po czym oddalił się... Od tamtej pory minął rok. Zamieszkałam z narzeczonym. Nie mam kontaktu z NIM. Wiem, że jest samotny jak zawsze, nie ma nikogo, a już na pewno nie jest związany z tamtą dziewczyną z balu....Znak zapytania. Każdego dnia o nim myślę i analizuje jego zachowanie... Dlaczego zjawił się w moim życiu w takich okolicznościach... nie wiem... Co myślicie Drodzy forumowicze, proszę o cóż....myślę ,że on Cię kochał...... Chcącemu nie dzieje się krzywda. 15 Odpowiedź przez PolnyMotylek 2017-02-05 11:03:12 PolnyMotylek Netbabeczka Nieaktywny Zarejestrowany: 2015-08-23 Posty: 442 Odp: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić?Myślę tak samo jak Teufel, kochał cię i pewnie jeszcze kocha. Mam to samo, kocham kogoś od 7 lat...5 byliśmy razem, 2 już nie jesteśmy. A u mnie to jest...u niego może być podobnie, spotyka się z kimś, jest z kimś przez jakiś czas, ale miłością jesteś ty...a w sylwestra chciał sprawdzić czy ma szansę, zobaczył, że nie i odszedł. I tak bywa... 16 Odpowiedź przez Rytta 2017-02-05 11:23:01 Rytta Powoli się zadomawiam Nieaktywny Zarejestrowany: 2016-01-22 Posty: 54 Odp: Zakochana w przyjacielu-gdy przyjaźń przeradza się w miłość-co robić?Jak dla mnie najlepiej by było jakbyś zaproponowała spotkanie z tym gościem, bo tak to będziesz może i żyła całe życie z przeświadczeniem, że może to był ten jedyny pisany. Ja jak byłam w liceum miałam chłopaka, później zerwałam z nim bo byłam młoda i bałam się związków w tak młodym wieku, później wiecznie żałowałam, nawet jak poznałam chłopaka z którym naprawdę dobrze się czułam, to myślałam o tamtym. Po 3 latach zdecydowałam się na spotkanie z "pierwszą miłością" (jednocześnie przyznałam się chłopakowi z którym się spotykałam do tego) i co.. i okazało się, że czar prysł i totalnie nie nadajemy na tych samych falach. Pomimo tego, że bardzo mnie i mojego obecnego chłopaka to wiele kosztowało to nie żałuję swojego czynu, bo mam pewność że to nie było to i nigdy nie będę myślała w kategorii a może. Posty [ 16 ] Strony 1 Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź Zobacz popularne tematy : Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności © 2007-2021 Strona Główna Pytania I Odpowiedzi Czy Przerwa Od Siebie W Związku Ma Sens? 11 odpowiedzi Jestem w związku od prawie 9 lat. Od wielu lat mieszkamy razem i od długiego już bardzo czasu mamy ciągle kryzysy. Próbowaliśmy już chyba wszystkich sposobów ratowania tego związku i ciągle jest źle. Czy dobrym pomysłem może być zrobienie sobie przerwy, żeby przez jakiś czas przynajmniej pomieszkać osobno, żeby z dystansu spojrzeć na ten związek i z dystansu podjąć dalszą decyzję? Kryzysy w związku są naturalne, świadczą o dokonywaniu się przemian, dojrzewaniu zarówno partnerów jak i samej relacji między nimi. Osoby w związku mają nowe cele, dokonują rewizji własnego światopoglądu, potrzeb, a także dotychczasowych doświadczeń i dokonań. Zmiany mogą być w większym lub mniejszym stopniu odczuwalne przez partnerów. Jeśli kryzys znacznie utrudnia bądź uniemożliwia normalne funkcjonowanie związku, istotnie wpływając na stan emocjonalny partnerów, wówczas jednym z najlepszych rozwiązań jest wizyta u psychologa i wspólne omówienie możliwych rozwiązań sytuacji. Bywa, że zmiana otoczenia i tzw. odpoczynek od siebie jest dobrym rozwiązaniem, jednak zazwyczaj nie łączy się "odpoczynku" (rozumianego w kategoriach wakacji, wyjazdu w pojedynkę) z tymczasowym rozstaniem. Wyprowadzka i rozstanie - to rozstanie, czyli zerwanie istniejącego związku. W niektórych przypadkach taki "reset" jest skuteczną metodą odświeżenia lub naprawy relacji w związku. Warto jednak tę sprawę dokładnie omówić ze specjalistą. Uzyskaj odpowiedzi dzięki konsultacji online Jeśli potrzebujesz specjalistycznej porady, umów konsultację online. Otrzymasz wszystkie odpowiedzi bez wychodzenia z domu. Pokaż specjalistów Jak to działa? Jeśli odczuwasz dyskomfort, jest to powód do jakiegoś działania. Nie jest na ten moment istotne, dlaczego cierpisz, ale sam fakt, że cierpisz, sygnalizuje o problemie. Nie znam historii Twojej, ani tego związku, ale może warto omówić ten problem ze specjalistą i przyjrzeć się, dlaczego kryzysy ciągle wracają. Bo to, że występują, jest naturalne. Ale to, że nie zostają rozwiązane i ciągle powracają jest niepokojące. Warto przyjrzeć się temu dziś, niż czekać na to, aż problemy same się rozwiążą. Sugeruję wizytę: Na wizytę można umówić się przez serwis klikając w przycisk Umów wizytę. Jeśli para próbuje różnych sposobów utrzymania związku to świadczy to o ogromnej motywacji do tego, aby ten związek trwał nadal. Mieszkanie osobno można oczywiście uznać jako kolejne rozwiązanie "do spróbowania". Ale ma to sens jedynie wtedy, kiedy pamiętamy, że przerwa nie rozwiąże naszych problemów. Czasem może być potrzebna, aby pozbierać siły i rzeczywiście spojrzeć na sprawy z dystansu. Albo po prostu odpocząć od siebie. Taka decyzja nie powinna być jednak "ucieczką". Powinna być świadoma, omówiona z partnerem. Jeśli jednak zależy Państwu na bliskości i dobrej relacji warto zrobić krok w stronę przyjrzenia się temu, co "działa" a co "nie dzieła" w związku. Takim sposobem może być właśnie wspólne spotkanie z terapeutą. Czasem wystarczy jedna rozmowa, by ruszyć z miejsca i zobaczyć, czego pragnę. Witam, proponuję wspólną terapię, podczas której najlepiej spojrzeć na związek z dystansu, ale też zrozumieć co myśli i czuje druga osoba, a dzięki temu pozwolić sobie poznać siebie lepiej i podjąć najlepszą decyzję. Rolą psychologa/terapeuty nie jest dawanie rad, ponieważ to Państwo najlepiej wiedzą, co jest dla Was dobre. Rolą psychologa/terapeuty jest pomóc tak poprowadzić proces, aby Państwo znaleźli najlepsze rozwiązania, bądź wprowadzili zmiany. Trudno powiedzieć, jak taka decyzja podziałałaby konkretnie u Państwa. Są pary, którym to pomaga, i takie, dla których jest to początek rozstania. Czasem decyzja o "przerwie" jest tak naprawdę decyzją o końcu związku, przy czym łatwiej powiedzieć "robimy sobie przerwę" niż "rozstajemy się". Mieszkając osobno nie będziecie mieli Państwo możliwości weryfikowania na bieżąco tego, co dzieje się między Wami. Czy próbowaliście Państwo podjąć terapię pary? Obecność terapeuty ułatwia prowadzenie rozmowy o trudnych sprawach i emocjach bez wzajemnego oceniania się i atakowania, a to jest podstawą odnalezienia się na nowo bądź możliwie łagodnego rozstania się, jeśli taką decyzję byście Państwo podjęli. Witam. Warto zastanowic sie czemu ma sluzyc zamieszkanie osobno. Czy ma prowadzić do rozstania? Sam dystans fizyczny moze wzbudzic tesknote za partnerem jednak nie rozwiaże bierzących problemów. Gdy Państwo wrocicie do wspolnego mieszkania stare problemy z czasem wroca. Jesli dotychczasowe sposoby ratowania zwiazku zawiodły, warto zastanowić sie na terapią pary. Wraz z terapeuta bedziecie mogli Państwo omówic jakie decyzje będa najlepsze na tym etapie zwiazku. Pozdrawiam serdecznie. Witam Pana/Panią. Kryzysy w związku są naturalną sytuacją. Państwa związek jest długim związkiem. Trwacie Państwo w nim mimo kryzysów z czego przypuszczam, że oboje macie motywację by w nim być. Moim zdaniem warto byłoby skorzystać z pomocy psychoterapeuty by wspólnie z nim sprecyzować problemy jakie przed Państwem stanęły i znaleźć powody tego dlaczego tak się dzieje w związku. Moim zdaniem jak to zostało napisane "przerwa w związku" to coś trochę takiego jak ciche dni. To nie rozwiązuje problemu. Spróbujcie Państwo skorzystać z pomocy profesjonalnej i potem podjąć decyzję. Życzę podjęcia dobrych decyzji Pozdrawiam serdecznie Dzień dobry, myślę, że nikt nie osiada takiej wiedzy, aby odpowiedzieć na takie pytanie, oprócz Państwa - czy oboje tego chcecie i jaką macie wizję na dalszą relację. Nie znam Państwa historii i trudności, więc trudno cokolwiek powiedzieć, a już niemożliwym jest aby cokolwiek Państwu doradzać. Pytanie, czy próbowali już Państwo terapii dla par? Jeśli chodzi o subiektywne stanowisko to niestety nie jestem zwolenniczką robienia przerw, bo to zamiast zbliżać, naturalnie oddala i pozwala odwrócić głowę od problemu, a chyba nie o to Państwu chodzi? Próbowałabym naprawiać związek, jak jeszcze Państwo mieszkają razem, jeśli to nie skutkuje to może warto przyjrzeć się temu, czy warto nadal kontynuować relację? Życzę podjęcia właściwych decyzji. pozdrawiam Anna Jerzak/ Każdy "zdrowy związek" przechodzi mniejsze lub większe kryzysy. Oddalenie się od siebie czasem pomaga spojrzeć inaczej na relację i rzeczywiście nabrać dystansu. Może trochę pomóc pewnym przemyśleniom, jednak to w żaden sposób nie rozwiązuje problemu i warto sobie z tego zdawać sprawę. Jeśli obojgu partnerom zależy na związku a nie potrafią się porozumieć, najlepszym rozwiązaniem jest skorzystanie z terapii par. Nawet kilka spotkań pomoże ustalić, gdzie leży problem. Czy tylko w zakresie komunikacji i pewnych niezaspokojonych potrzeb, czy głębszych kwestii. Witam, odpowiadając na Pani pytanie, zważywszy na to, że kryzysy powtarzają się od dawna obawiam się że sama przerwa może nie wystarczyć abyście Państwo doszli do porozumienia. W takich sytuacjach zalecana jest terapia pary, która pomoże zrozumieć wzajemne oczekiwania. Pozdrawiam serdecznie, Emilia Szymanowicz Dzień Dobry, Zanim podejmiecie Państwo decyzję,co do przyszłości waszego związku, warto abyście wzięli pod uwagę ważną kwestię. Każdy związek charakteryzuje się swoistą dla siebie dynamiką,która na przestrzeni czasu/lat przejawia się np. większą/mniejszą satysfakcją ze związku, czy pojawieniem się trudności o mniejszym czy większym natężeniu. Potrafię wyobrazić sobie sytuację, w której podejmując próby rozwiązania zaistniałego kryzysu (niestety bezskuteczne),pojawia się myśl o ostatecznym rozwiązaniu, czyli rozstaniu. Warto pamiętać o tym,że kryzysy wpisane są w nasze życie - i paradoksalnie - to one właśnie warunkują nasz rozwój (również rozwój związku). Być może moment,w którym aktualnie Państwo znajdujecie się, jest odpowiednim momentem,aby skorzystać z rozmowy z psychologiem/psychoterapeutą, dzięki czemu będziecie mięli Państwo możliwość wnikliwego i dokładnego przyjrzenia się odczuwanym trudnościom oraz poznania jego przyczyn,jak i podjęcia próby rozwiązania. Życzę Państwu podjęcia najlepszych dla was decyzji. Pozdrawiam serdecznie Twoje pytanie zostanie opublikowane anonimowo. Pamiętaj, by zadać jedno konkretne pytanie, opisując problem zwięźle. Pytanie trafi do specjalistów korzystających z serwisu, nie do konkretnego lekarza. Pamiętaj, że zadanie pytania nie zastąpi konsultacji z lekarzem czy specjalistą. Miejsce to nie służy do uzyskania diagnozy czy potwierdzenia tej już wystawionej przez lekarza. W tym celu umów się na wizytę do lekarza. Z troski o Wasze zdrowie nie publikujemy informacji o dawkowaniu leków. Ta wartość jest zbyt krótka. Powinna mieć __LIMIT__ lub więcej znaków. Specjalizacja Wybierz specjalizację lekarza, do którego chcesz skierować pytanie Twój e-mail Użyjemy go tylko do powiadomienia Cię o odpowiedzi lekarza. Nie będzie widoczny publicznie. Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych dotyczących stanu zdrowia w celu zadania pytania Profesjonaliście. Dowiedz się więcej. Dlaczego potrzebujemy Twojej zgody? Twoja zgoda jest nam potrzebna, aby zgodnie z prawem przekazać wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o zadanym przez Ciebie pytaniu. Informujemy Cię, że zgoda może zostać w każdej wycofana, jednak nie wpływa to na ważność przetwarzania przez nas Twoich danych osobowych podjętych w momencie, kiedy zgoda była informacje o moim pytaniu trafią do Profesjonalisty? Tak. Udostępnimy wybranemu przez Ciebie Profesjonaliście informacje o Tobie i zadanym przez Ciebie pytaniu. Dzięki temu Profesjonalista może się do niego mam prawa w związku z wyrażeniem zgody? Możesz w każdej chwili cofnąć zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Masz również prawo zaktualizować swoje dane, wnosić o bycie zapomnianym oraz masz prawo do ograniczenia przetwarzania i przenoszenia danych. Masz również prawo wnieść skargę do organu nadzorczego, jeżeli uważasz, że sposób postępowania z Twoimi danymi osobowymi narusza przepisy jest administratorem moich danych osobowych? Administratorem danych osobowych jest ZnanyLekarz sp. z z siedzibą w Warszawie przy ul. Kolejowej 5/7. Po przekazaniu przez nas Twoich danych osobowych wybranemu Profesjonaliście, również on staje się administratorem Twoich danych osobowych. Aby dowiedzieć się więcej o danych osobowych kliknij tutaj Wszystkie treści, w szczególności pytania i odpowiedzi, dotyczące tematyki medycznej mają charakter informacyjny i w żadnym wypadku nie mogą zastąpić diagnozy medycznej. Wakacje to czas wyjątkowo sprzyjający nawiązywaniu nowych kontaktów. Częściej wyjeżdżamy, mamy więcej energii, chęci na bywanie poza domem i spotykanie ludzi, a słoneczne endorfiny i opalenizna robią swoje – czujemy się bardziej atrakcyjni i tak też się prezentujemy. Oczywiście nie wszystkie nawiązane latem znajomości mają szansę przerodzić się w poważniejszą relację. Czasem temperatura "wielkiej wakacyjnej miłości" spada wraz z pierwszym jesiennym przymrozkiem. Innym razem, dla odmiany, zdawałoby się zwykła sympatia, robi nam miłą niespodziankę, przekształcając się w głębokie uczucie. Poznałeś/poznałaś kogoś, trochę się już znacie, podobacie się sobie, jest między wami chemia, ale wciąż nie wiesz, czy to, co was łączy, ma szansę przetrwać? Oto 10 symptomów, które świadczą o tym, że wasza znajomość może przerodzić się w związek. Psychozabawa: Czy zależy Ci na długotrwałym związku? Psychozabawa: Sprawdź, czy żyjesz w toksycznym związku? 1. Jesteście sobą Oboje macie przyjemne wrażenie, że nie musicie udawać kogoś, kim nie jesteście. Wasze reakcje są swobodne, nie czujecie presji. Oczekiwania drugiej strony nie narzucają wam żadnych nienaturalnych zachowań. Jest różnica między tym, że staramy się pokazać w dobrym świetle i czasem nawet sami podwyższamy sobie poprzeczkę, a tym, że robimy to, by zyskać akceptację osoby, która okazuje nam jej brak. Czerwone światło: Jeśli przy partnerze czujesz się nienaturalnie, zastanów się, jaka jest tego przyczyna. Twoja zachwiana samoocena czy jego oczekiwania? 2. Naprawdę rozmawiacie Wasze rozmowy polegają na tym, że gdy jedna osoba mówi, druga daje jej przestrzeń i słucha z zaangażowaniem. Nawet jeśli macie odmienne poglądy, nie są to ostre starcia tylko próba zrozumienia drugiej strony. Oboje macie dzięki temu poczucie bycia wysłuchanym przez partnera. Możliwość rozmawiania o wszystkim to silne spoiwo związku. Czerwone światło: Nie czujesz się zrozumiany/-a. Masz wrażenie, że partner rozróżnia poglądy własne oraz… mylne. Jest wiele tematów, których unikacie. 3. Ufacie sobie Czujecie, że w tym układzie obie strony grają według zasad fair play. Jeśli więc żadne z was nie robi niczego, co wzbudza czujność drugiej strony, okazywanie sobie zaufania to duży plus. Poza tym, gdy obdarzamy kogoś kredytem zaufania, osoba ta zwykle instynktownie stara się nas nie zawieść. Dlatego też rozsądnie okazywana ufność sprzyja bliskości. Czerwone światło: Jeśli twoje zaufanie zostało nadużyte lub po prostu widzisz, że on/ona nie gra w życiu fair w innych sprawach. 4. Macie poczucie wolności Obie strony nie tracą swojej tożsamości, ponieważ potraficie respektować prawo partnera do wolności. Czym ona jest? Swobodą w widywaniu przyjaciół, poświęcaniu czasu swoim pasjom i zajęciom. Związek jest wspólną jakością, o którą oboje dbacie, ale nie rezygnujecie przy tym z siebie. Czerwone światło: Partner jest zazdrosny, posesywny, oczekuje, że dla związku, zrezygnujesz z tego, co daje ci w życiu energię. 5. Lubicie się Kochacie się, ale także lubicie. Wbrew pozorom nie zawsze tak jest. Jeśli więc patrzycie na siebie nie tylko zamglonym wzrokiem, ale potraficie spojrzeć przytomnie i powiedzieć sobie "lubię tego faceta", "naprawdę lubię tę dziewczynę", jesteście na dobrej drodze do stworzenia trwałego związku. Czerwone światło: Kochasz ją/jego, ale nie lubisz jako człowieka – np. tego, jak odnosi się do innych ludzi, do ciebie itp. --------------------------------------------------------------------------------------------------------------- Poszukujesz partnera, miłości? Czujesz się samotnie w związku lub tkwisz w toksycznej relacji? Podpowiemy Ci, jak poprawić kontakty z drugą osobą, znowu obudzić namiętność i wreszcie stworzyć trwałą, szczęśliwą relację! Weź udział w konferencji "Zmiany w życiu - pierwszy krok", która odbędzie się 12 września w Warszawie! Prelekcje poprowadzą między innymi: Anna Węgrzyn, Maciek Cichocki, Urszula Dudziak, Agnieszka Brukszo, Katarzyna Miller i Paweł Fortuna. SZCZEGÓŁY >> Weź udział w konkursie i wygraj zaproszenie na konferencję "Zmiany w życiu - pierwszy krok" >> --------------------------------------------------------------------------------------------------------------- 6. Szanujecie się Zauważyliście zapewne, że każde z was ma swój kodeks moralny, swoje granice i system wartości. Jeśli jesteście gotowi respektować je i odnosicie się do siebie z naturalnym respektem to wspaniale. To kolejny bardzo ważny punkt na tak. Czerwone światło: Partner nie respektuje twoich poglądów i nie okazuje ci szacunku. Także jeśli jego zachowanie w twoich oczach nie zasługuje na szacunek. 7. Współpracujecie Czyli okazujecie sobie wsparcie i łączycie siły w momentach, w których oboje lub jedno z was podejmuje jakieś wyzwanie. Przykład? Uczysz się do ważnego egzaminu. Twój partner nie kusi cię atrakcjami, na które nie masz teraz czasu, ale oferuje swoją pomoc i wsparcie. Jeśli dzięki temu zaoszczędzisz czas na wypoczynek – pomoże ci się zrelaksować. Masz tremę i nie wierzysz, że sobie poradzisz? Znajdzie sposób na to, by poprawić ci samopoczucie. Czerwone światło: Nie możesz na niego liczyć. Zostawia się z twoimi problemami. 8. Jesteście gotowi do ustępstw Nie zawsze jesteście jednomyślni? Począwszy od spraw drobnych po całkiem poważne? To nie oznacza, że do siebie nie pasujecie. Jeśli potraficie zawierać uczciwe kompromisy, rozwiązywać problemy tak, aby żadna ze stron nie czuła się poszkodowana, to już odnieśliście sukces. Nawet jeśli ty jesteś amatorką urlopu spędzanego leniwie na plaży, a on jest fanem wypraw wysokogórskich. Czerwone światło: Różnice zdań prowadzą do konfliktu. Partner wymusza na tobie ustępstwa np. obrażaniem się. 9. Jesteście zaangażowani Oboje podchodzicie odpowiedzialnie do spraw uczuciowych. Wiecie, że związki udają się tym osobom, które ustawiają sobie właściwe priorytety. Co przez to rozumiem? Że i ty, i twój partner jesteście skłonni myśleć "zależy mi, więc zrobię wszystko, żeby się nam udało". Czerwone światło: Partner zamiast dbać o waszą relację, liczy na twoją wyrozumiałość. Jeśli wasz związek "zdobył" dziewięć punktów na tak, wygraliście los na loterii. Joanna Godecka Źródło: Czy istnieje przyjaźń damsko-męska? W tym temacie wciąż ile głosów, tyle opinii. Co więcej, głosy pochodzą z obu stron, a jak odmienna jest perspektywa kobiet i mężczyzn powszechnie wiadomo. Gdzie zatem szukać odpowiedzi? Czy w ogóle możliwe jest opowiedzenie się za jedną ze stron? Od dziecka uczymy się siebie nawzajem. Przychodząc do przedszkola lub nawet szkoły często widzimy podział na chłopców i dziewczynki. Co więcej: taki podział istnieje nawet w późniejszych latach. Miałem okazję zaobserwować to zjawisko będąc już na studiach. Podczas gdy grupa, składająca się w większości z dziewczyn zajmowała miejsce po prawej stronie sali, z lewej w zajęciach uczestniczyło czterech mężczyzn, najwidoczniej obawiających się dołączyć do reszty. Woleli trzymać się z boku w obawie przed czymś czego z całą pewnością nie mogli racjonalnie uczy nas, że zainteresowanie płcią przeciwną pojawia się w okolicy 14. roku życia. Nie wszyscy jednak dojrzewają w tym samym tempie i nie jest to wyłącznie kwestia płci. Natomiast doskonale wiadomo jak często kończy się tego typu ciekawość młodych kobiet względem młodych mężczyzn i vice versa. Na początku jest to zwykła znajomość, która później przeradza się w przyjaźń a następnie rodzi się z niej coś więcej. Większość ludzi będących obecnie w stałych związkach od paru lat prawdopodobnie przytoczy wam historię, która brzmi: "Najpierw poznaliśmy się, później ZAPRZYJAŹNILIŚMY a następnie coś zaskoczyło i jesteśmy razem. Na całe szczęście wciąż jednak jesteśmy PRZYJACIÓŁMI i nie wyobrażam sobie by to miało się zmienić".Nie chciałbym być źle zrozumiany: oczywiście, że nie każde zainteresowanie płcią przeciwną kończy się od razu wielką przyjaźnią a w efekcie - miłością. Może nawet nie dojść do etapu zwanego przyjaźnią a także może być tak, że dwójka przyjaciół postanowi o tym, że nigdy nie będzie chciała wiązać się w coś poważnego. Ale nie ma się co oszukiwać - wiele par (zwłaszcza młodych i niedoświadczonych życiowo) opowiada najpierw o tym jak stało się przyjaciółmi. A bycie czyimś przyjacielem i partnerem zarazem wymaga sporych umiejętności i się oczywistym przyjaźń pomiędzy dwoma facetami. Każdy słysząc tę frazę ma podobny obraz w głowie: wspólne wyjścia na piwo, oglądanie Ligi Mistrzów oraz pięknych kobiet w barze czy męskie wypady za miasto swoimi "zabawkami". Przyjaźń kobieca także jest popularna; zresztą jeżeli mówi się o "najlepszych przyjaciółeczkach" to są to najczęściej dwie kobiety i znów można wyobrazić sobie spotkania, na których z ochotą dwie kobiety wymieniają się plotkami nt. swoich byłych oraz innych dam (nie żeby faceci wcale nie plotkowali). Ale te dwa typu przyjaźni nie wywołują tak wiele dyskusji jak, coraz bardziej popularna przyjaźń damsko-męska. Coś co dla niektórych jest wyłącznie iluzją, zaś dla innych - bardzo przyjemną codziennością. Staje się trochę jak Yeti - nie wiadomo czy istnieje, ale Ci, którzy wierzą są w stanie oddać wszystko by to potwierdzić. Więc co właściwie z tą przyjaźnią?Pomimo, że wiele osób nie uznaje przyjaźni między mężczyzną a kobietą, niektórzy zauważają, iż cały obecny Świat opiera się na partnerskich stosunkach między dwiema płciami. Podstawą dobrych relacji jest kooperacja i na tym polu ciężko byłoby podważyć dowód istnienia bliższych niż koleżeńskie relacji między przedstawicielami różnych płci. Jednak problem może leżeć dalej. Ciężko bowiem gdybać nad przyjaźnią damsko-męską bez zastanowienia się czym właściwie jest przyjaźń? Problem jaki leży w sformułowaniu jednoznacznej odpowiedzi na powyższe pytanie to subiektywna ocena każdej pojedynczej osoby na Świecie, dla której pod słowem "przyjaźń" kryją się zupełnie różne obrazy i definicje. Nie można zmierzyć przyjaźni, ciężko jest także (w przypadku osoby z większą liczbą samozwańczych przyjaciół) porównywać jedną przyjaźń z drugą. Ludzie przyjęli stosować czas jako odpowiedni wyznacznik do pomiaru głębokości relacji z innymi. I kiedy wydaje się mieć to jakiś sens - w końcu im dłużej kogoś znamy tym najprawdopodobniej znamy go lepiej - to jednak jest masa innych czynników, wpływających na relację. Czy jest to osoba, przy której czujemy się świetnie w każdej chwili? Czy stanowi ona dla nas oparcie w trudnych chwilach? I wreszcie, ostatnio popularne stwierdzenie - czy nadajemy z nią na tych samych falach? Są to dylematy dotyczące każdego bez wyjątku, w których spojrzenie na płeć nie ma znaczenia. Kiedy zaś spojrzymy na perspektywę przyjaźni damsko-męskiej, do głosu często dochodzi kolejny ważny aspekt - pociąg seksualny. Dla niektórych przyjaźń kończy się w momencie, w którym jedna ze stron zaczyna czuć "coś więcej" do drugiej osoby. Inni twierdzą, że to i tak nieuniknione, zaś to czy jesteś w stanie trzymać swoje uczucia na wodzy czy dasz im upust w, najczęściej niewłaściwym dla przyjaźni momencie, wynika z dojrzałości danej jednostki. Ale kluczowym jest pamiętanie o tym, że każdy człowiek na Świecie definiuje przyjaźń zupełnie inaczej. Podczas gdy definicje mogą być podobne, nigdy nie będą dokładnie takie same. Najważniejsze w tym wszystkim wydaje się być uzgodnienie między sobą: do czego przyjaźń nas zobowiązuje a kiedy czujemy, że to przestaje być przyjaźnią i zaczyna być "czymś więcej". Bo w tym momencie często to co nazywaliśmy przyjaźnią, zaczyna ustępować miejsce i może nigdy więcej nie damsko-męska wzbudza wiele zainteresowań, dyskusji oraz dywagacji. Podczas gdy jedni nawet nie śmieliby aby dać jej szansę, inni mają wokół siebie ludzi o przeciwnej płci i utrzymując z nimi świetną relację, zwykli nazywać ich swoimi przyjaciółmi. Czy jest to możliwe bez żadnych trudnych emocji? W zależności od tego czego oczekujemy od naszych przyjaciół, przyjaźń damsko-męska wydaje się mieć swoje miejsce na Świecie. W końcu na Ziemi żyją zarówno kobiety jak i mężczyźni. Mijamy się na ulicy, widzimy się w szkole oraz pracy, mieszkamy ze sobą oraz korzystamy z dobrodziejstw życia wspólnie. Dlaczego zatem nie moglibyśmy się także przyjaźnić?

kiedy znajomość przeradza się w związek